O patronce

Najświętsza Maryja Panna – KRÓLOWA MĘCZENNIKÓW

Patronką naszej parafii jest Matka Boża czczona pod wezwaniem Królowa Męczenników. Skąd ten tytuł parafii i co on oznacza?

FullSizeRenderNasza parafia powstała w roku 1999. Był to rok kolejnej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Ojczyzny. 13 czerwca Ojciec Święty podczas Mszy św. w Warszawie beatyfikował Reginę Protmann, założycielkę sióstr Katarzynek, Edmunda Bojanowskiego, świeckiego założyciela sióstr służebniczek oraz 108 męczenników II Wojny Światowej zamordowanych z nienawiści do wiary – biskupów, kapłanów, sióstr i braci zakonnych oraz osób świeckich. Liturgiczne wspomnienie tych męczenników obchodzi się 12 czerwca. Nawiązując do tej beatyfikacji ks. Arcybiskup Edmund Piszcz nowopowstającą parafię w Wójtowie nazwał imieniem NMP Królowej Męczenników.

Co to oznacza, że Maryja jest Królową Męczenników. Spontanicznie rodzi się odpowiedź, że Matka Boże góruje nad wszystkimi męczennikami, którzy oddali swoje życie za Chrystusa i jest ich Władczynią – Królową. Ale jest jeszcze głębsze znaczenie tego tytułu. Matka Boża nie umarła śmiercią męczeńską, ale wg tradycji zasnęła i została wzięta do nieba. Niektórzy to tłumaczą w ten sposób, że Maryja umarła i od razu zmartwychwstałą. Jednak w sercu Maryi dokonała się największa ofiara.

Dlatego Niepokalana nasza Matka jest Królową męczenników ze względu na wielkość jej boleści. Ona może zawołać do wszystkich męczenników i wszystkich, którzy uginają się pod strasznym krzyżem: „Wszyscy, co drogą zdążacie, przyjrzyjcie się, patrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza” (Lm 1, 12). Albowiem cierpienia męczenników były w większości wypadków natury fizycznej, zaś boleści Maryi w pierwszym rzędzie były natury duchowej. Takie dokładnie, jak przepowiedział Symeon: „Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 35). A cierpienia duchowe o tyle przewyższają ból cielesny, o ile sama dusza góruje nad ciałem. Maryja cierpiała właśnie jako matka i to jako matka takiego syna i jako taka matka. Jako matka Odkupiciela i współodkupicielka chciała cierpieć z Odkupicielem bez najmniejszej pociechy, podczas gdy najlepszy Pan często napełniał swoich męczenników w chwili najwyższych tortur taką rozkoszą, że tę radość i szczęście ledwie znieść mogli: „Mimo mnóstwa boleści mych serdecznych, Twoje pociechy mnie orzeźwiają” (Ps 94, 19). Nasza niepokalana Pani jest Królową Męczenników także ze względu na czas trwania jej udręki. U większości męczenników męczeństwo trwało krótko. U Maryi rozciągało się poprzez lata całe, odkąd stała się matką męża boleści. Ciążyło ono na niej od chwili wcielenia. Po kolei siedem olbrzymich mieczów boleści przeszyło niemiłosiernie jej serce. Mogła ona mówić za prorokiem: „Bo zgryzota trawi me życie, a wzdychanie – moje lata” (Ps 31, 11). Nie przechodź obojętnie, bez współczucia koło Królowej męczenników! Dźwigaj z nią i na jej wzór to, co podobało się Opatrzności włożyć na twe ramiona. Znoś wszystko w duchu świętego męstwa Niepokalanej naszej Pani, która pośród najsroższych cierpień nie zachwiała się pod krzyżem, ale cierpiała w milczeniu! A gdy zdaje ci się, że złamie cię jakaś boleść, uciekaj się wtedy do Matki Boleściwej, oglądaj i zgłębiaj siedem mieczów tkwiących w jej sercu i pamiętaj na napomnienie boże: „Boleści rodzicielki nie zapominaj!” (Syr 7, 27).

Jest jeszcze jeden powód, dla którego parafia w Wójtowie nosi tytuł Królowej Męczenników. W Wójtowie w roku 1945 w heroiczny sposób oddały swoje życie za wiarę i w obronie godności i czystości trzy służebnice Boże: Cecylia Grabosch, Gertruda Klimek i Agnieszka Drabińska. Ich groby do dziś znajdują się na terenie parafii, a w diecezji trwa proces beatyfikacyjny ofiar II Wojny Światowej, wśród których są nasze dawne mieszkanki.